Autor: Paweł Zych
Ilustracje: Paweł Zych
-
Wydawnictwo: Dobre czasy
Data wydania: 25.11.2022
ISBN: 9788396528605 -
Wydanie: papierowe
Oprawa: twarda
Format: 210 x 297 mm
Liczba stron: 84
Pieniądze z pewnością nie są w życiu najważniejsze, ale przecież stanowią bardzo istotną jego część. W nauce historii kwestie finansów są często pomijane, a przecież to impuls i koło napędowe do wszelkich zmian technologicznych – rozwoju. Ta książka stara się to udowodnić. Pokazuje, że znajomość tła gospodarczego pomaga uporządkować naszą wiedzę, sprawia, że historia to nie tylko nudne daty, dynastie i wojny ale także fascynujące opowieści o ludziach, ich pracy, pomysłowości i próbach ulepszania otaczającego świata. Często patrzymy na średniowiecze przez pryzmat pół baśniowych historii o rycerzach i księżniczkach, zapominając, że ludzie żyjący kilkaset lat temu nie różnili się zbytnio od nas.
Też chcieli być bezpieczni, mieszkać w ładnych domach, dobrze jeść i modnie się ubierać (no może poza mnichami, ale to wyjątek). A przecież to wszystko kosztowało.
Jak dużo i skąd nasi przodkowie brali na to pieniądze?
Gdzie pracowali, jak uprawiali ziemię, co produkowali i za ile to sprzedawali?
Jak i gdzie transportowali różne dobra?
Skąd czerpali surowce i jak ich używali?
Ile kosztowało oblężenie zamku?
Te i wiele innych faktów na temat średniowiecznej gospodarki znajdziecie w niniejszej książce. Ogromna liczba historycznych ciekawostek, statystyk i ważnych informacji podana tu została w przystępnej formie, a bogate w szczegóły ilustracje zainteresują czytelnika w każdym wieku. Zapraszamy Was w podróż przez dobre czasy! od wydawcy
Jeśli ktoś potrafi opowiadać o historii w sposób fascynujący, pełen konkretów i przy tym wizualnie zachwycający to właśnie autor uwielbianego przeze mnie Bestiariusza Słowiańskiego. Tym razem Paweł Zych zabiera nas do codzienności ludzi żyjących między rokiem 1250 a 1400. I robi to tak, że trudno się oderwać.
Dobre czasy. Jak zarobić w średniowieczu to niewielka objętościowo książka (zaledwie 80 stron), ale za to napakowana treścią. Wydanie zachwyca: duży format, twarda oprawa, śliskie kartki i przede wszystkim — ilustracje samego autora. Stonowana, lekko szaro-bura kolorystyka wspaniale oddaje ducha epoki i doskonale komponuje się z tematyką.
Zych przybliża nam, jak w średniowieczu wyglądała praca, handel i codzienne życie. Dowiadujemy się, kto czym się zajmował, ile zarabiał, co jadł i jak wyglądały ówczesne realia ekonomiczne. Każdy rozdział to małe okno w świat średniowiecznych zawodów — wszystkie opisane, zilustrowane i opatrzone objaśnieniami.
Ogromną zaletą są dialogi stylizowane na rozmowy ludzi z tamtych czasów — dzięki nim książka nie jest suchym podręcznikiem, lecz pełną życia opowieścią. Autor pogrubia najważniejsze słowa, więc łatwo wyłapać kluczowe pojęcia i zwroty.
Zachwyca także dokładność obliczeń i statystyk – możemy sprawdzić, ile groszy kosztowała gęś, ile trzeba było wydać na krzesło, ile pożywienia zużywano podczas oblężenia zamku. Mamy też przelicznik jednostek, gramów i sztuk, co czyni tę książkę prawdziwą kopalnią wiedzy nie tylko dla miłośników historii, ale też dla autorów powieści historycznych, którzy dbają o realizm świata przedstawionego.
Dobre czasy to nie tylko podróż w przeszłość, ale i przypomnienie, że ludzie średniowiecza byli tacy jak my. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się średniowieczem, jego realiami gospodarczymi i społecznymi. Jestem tą książką absolutnie zachwycona. Już poleciłam ją znajomej autorce, która przykłada ogromną wagę do szczegółów — wiem, że znajdzie tu wiele cennych informacji.
