Autor: David Quammen
Wydawnictwo: Muza SA
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-287-0242-4
Tłumaczenie: Katarzyna Mojkowska
Konsultacja naukowa: —
Tytuł oryginału: Ebola. The natural and human history of a deadly virus
Seria/cykl wydawniczy: —
Zacznę od tego, co najbardziej przeszkadza w lekturze, czyli od jakości tłumaczenia. Język jest nieporadny, pełen kolokwializmów w rodzaju „na dzień dzisiejszy”, a do tego trafiają się błędy słownikowe – na przykład „monolit” tam, gdzie w polskiej terminologii geologicznej powinien pojawić się „ostaniec” (s.36). To detal, ale w reportażu naukowym takie potknięcia psują wrażenie i każą zastanawiać się, ile podobnych nieścisłości umknęło mniej czujnemu czytelnikowi.
Sama książka jest jednak reportażem o chorobie tak zjadliwej, że trudno o lepszy przykład na to, jak temat pozornie historyczny okazuje się tragicznie aktualny. Wirus Ebola opisano po raz pierwszy w 1976 roku, a od tego czasu zdążył stać się archetypem w kulturze masowej – zainspirował między innymi kilka filmów (np. Epidemia/Outbreak, 1995; 93 dni/93 Days, 2016; Strefa skażenia/The Hot Zone, 2019). Po wydaniu książki wirus uderzał jednak kilkukrotnie z jeszcze większą siłą: epidemia w Afryce Zachodniej w latach 2014-16 pochłonęła około 11 000 ofiar, epidemia w Kiwu w latach 2018-20 – blisko 2300, a trwająca właśnie w Demokratycznej Republice Konga epidemia z 2026 roku, według najnowszych danych WHO i ONZ, przekroczyła już 2500 zgonów i wciąż przyspiesza, będąc określana jako najszybciej rozwijająca się epidemia eboli w historii (zob. Al Jazeera, UN News). Trudno o dobitniejszy dowód na to, że temat książki nie należy do przeszłości.
Ciekawym, choć rzadko poruszanym w takich publikacjach wątkiem, jest namysł nad sensownością i pozytywnymi aspektami tzw. medycyny tradycyjnej w społecznościach, w których wirus się pojawia – Autor nie traktuje jej z góry jako zabobonu (s.92), tylko pokazuje, że pełni ona konkretne funkcje społeczne, które warto rozumieć, jeśli chce się skutecznie walczyć z epidemią.
Sama w sobie książka jest dobra – solidnie zbudowany reportaż łączący historię naturalną wirusa z ludzkim dramatem kolejnych ognisk zachorowań. Dla mnie osobiście temat jest jednak na tyle obok głównych zainteresowań, że nie zostawię jej w swoim księgozbiorze. Mimo to warto po nią sięgnąć – choćby po to, żeby zrozumieć, dlaczego wirus, o którym czytamy jako o historii sprzed dekady, wciąż determinuje życie i śmierć tysięcy ludzi. Uwaga jednak na język tłumaczenia.
Ocena ogólna: 3.5/5
