Autor: Pierre François Souyri
Tłumaczenie: Eliza Kasprzak-Kozikowska
-
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Data wydania: 24.09.2025
ISBN: 978-83-8367-832-0 -
Wydanie: papierowe
Oprawa: twarda
Format: 120 x 160 mm
Liczba stron: 352
ZAPOMNIJCIE O SZLACHETNYCH WOJOWNIKACH Z FILMÓW KUROSAWYPierre-François Souyri rozprawia się z mitem samuraja i pokazuje, co naprawdę kryło się za maską bushidō: przemoc, zdrada, polityka i paradoksy. A kiedy brutalni feudałowie stali się poetami, urzędnikami i ideologami, Japonia wykorzystała ich wyidealizowany wizerunek do zbudowania narodowej tożsamości – także na eksport.
Autor dowodzi, że samuraje to nie tylko miecz, ale też kaligrafia, poezja, ceremonia parzenia herbaty i sztuka mądrego rządzenia. Przez wieki byli oni nie tylko żołnierzami, ale też intelektualną i administracyjną elitą – strażnikami porządku, etykiety i wiedzy. Souyri przywraca im tę wieloznaczność, pokazując, jak wojownik z czasem stawał się urzędnikiem, a pole bitwy zamieniał na dworskie rytuały i polityczne gry.
„Wojownicy z pól ryżowych. Historia samurajów” to fascynująca, przenikliwa opowieść, która zostawia ślad jak cięcie miecza. z opisu wydawcy
Z samurajami sprawa jest dość oczywista – za sprawą popkultury uwierzyliśmy w legendę o wyjątkowej kaście wojowników, dla których honor – wartość nad wartościami – i posłuszeństwo były niemalże celem samym w sobie. Dobrze, że ta legenda zostaje odczarowana za sprawą takich książek jak „Wojownicy z pól ryżowych. Historia samurajów” autorstwa Pierre’a-Francois Souyri.
Sam padłem ofiarą popkultury – jednym z moich ulubionych filmów jest „Ostatni samuraj” (2004); z ogromnym zaciekawieniem oglądałem również seriale „Szōgun” czy „Niebieskooki samuraj”. W końcu kto z nas, chociażby ze słyszenia, nie kojarzy „Siedmiu samurajów” (1954) Akira Kurosawy.
Bo też i Japonia (archipelag – jak często pisze o niej autor „Wojowników z pól ryżowych”) przez swoje położenie geograficzne, siłą rzeczy, była owiana nimbem tajemnicy. Tym bardziej opowieści o lokalnej kaście wojowników, która za swoim panem (daimyō) literalnie była gotowa oddać swoje życie, popełniając seppuku, hara-kiri (choć i tutaj autor pokazuje, że sprawa wcale nie jest tak zero-jedynkowa, jak mogłoby się wydawać) do dzisiaj wzbudza ogromne zainteresowanie.
I chyba najbliższa prawdy odpowiedzieć na pytanie, kim był samuraj, musiałaby brzmieć następująco: zależy, o którym okresie Japonii mówimy, ponieważ samuraj samurajowi nie równy. I tak jak znajdziemy na kartach historii opowieść o zemście rōninów z Akō (rōnin to w okresie feudalnej Japonii samuraj bez pana), jak również anegdoty o tym, jak w imię „honoru” można było wszczynać waśnie i spory, które obejmowały nie tylko dwóch pojedynkujący się, ale i ich rody.
Honor był traktowany przedmiotowo – opłacał się o tyle, o ile. Souyri ukazuje swoich bohaterów bez nadęcia i patosu; samuraje nie byli wolni od politycznych intryg, zdrady, przemocy o niewyobrażalnej skali – może zabrzmieć to paradoksalnie, ale byli zwykłymi ludźmi, których tożsamość po upadku samurajów pod koniec XIX wieku, była wykorzystywana przez Cesarstwo Japońskie niemalże jak towar eksportowy.
Jeśli jest w literaturze naukowej i popularnonaukowej wiele dobrego, to z pewnością jest też i ta zaleta, że literatura odkłamuje to, co jest nam, mniej lub bardziej, skutecznie wtłaczane przez kulturę i popkulturę, gdzie bardzo często – szczególnie w tej drugiej – nie ma miejsca na niuans, odcienie szarości czy zwyczajną rzetelność względem historii i jej bohaterów.
Dlatego książkę „Wojownicy z pól ryżowych” czyta się bardzo dobrze, ponieważ autor stawia sobie za cel ukazanie samurajów w różnych barwach i rolach: wojowników, sług, poetów, administratorów, polityków. I paradoksalnie odarci ze swoich błyszczących zbroi i ostrych mieczy stają się nam dużo bardziej bliscy, bo bardziej ludzcy.
Jedyne, do czego mogę i chcę się doczepić (choć pewnie na siłę): brakowało mi rozdziałów w książce poświęconych stricte opowieści o tym, jak wyglądało uzbrojenie, techniki walki japońskich wojowników. Było tego o wiele za mało, co nie zmienia faktu, że książka Pierre’a Francois Souyri jest godną polecenia.