Autorzy: Tomasz Siewierski, Artur Wójcik

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania: 2026
ISBN: 978-83-8196-924-6

„Poszukiwanie i odzyskiwanie dóbr kultury wymaga niezwykłej cierpliwości, żmudnych poszukiwań i przede wszystkim specjalistycznej wiedzy. W powojennej, chaotycznej rzeczywistości wymagało także determinacji i bezkompromisowości. Karol Estreicher był człowiekiem, który doskonale łączył w sobie wszystkie te cechy, wzmacniając je niezłomnym poczuciem misji i niezachwianą wiarą w jej słuszność. Biografia profesora UJ to jednocześnie powieść detektywistyczna, studium psychologiczne, wykład historyczny. W pamięci jednych zapisał się jako wybitny naukowiec i zasłużony rewindykator, dla innych był dyletantem i hochsztaplerem. Człowiekiem z imponującą pasją, a zarazem z talentem do zrażania innych do siebie.”

– z opisu wydawcy

Tomasz Siewierski i Artur Wójcik w biografii Karola Estreichera przedstawili bohatera swojej opowieści jako człowieka z krwi i kości, ze wszystkimi jego zaletami, talentami i umiejętnościami, ale też wadami. Tej drugiej, ciemnej stronie charakteru wielkiego uczonego, poświęcili więcej uwagi niż można było się spodziewać, ale to tylko wyszło na dobre i książce i jej bohaterowi.

Obaj autorzy mają świetne pióro do pisania i swoje umiejętności zaprezentowali na kartach tej książki. Ich opowieść jest ciekawa i wciągająca, a jednocześnie drobiazgowa, szczegółowa, pełna faktów z życia Estreichera. To sprawnie napisana biografia. Świetnie wyważone zostały proporcje między tym, co ważne, a co mniej istotne w życiu opisywanego bohatera. Obok dużej wiedzy, autorzy wykazali się też dystansem i obiektywizmem wobec opisywanej postaci. Nie jest to hagiografia wielkiego uczonego, ale i nie jest to dzieło tylko i wyłącznie krytyczne wobec Estreichera.

Jest tutaj natomiast mnóstwo „ciekawostek”, a nawet pikantnych historii z życia Estreichera, który jawi nam się jako postać barwna i nietuzinkowa. To nie zakurzony, zasuszony naukowiec, ale człowiek wielorakich talentów i zainteresowań, postać złożona, wielowymiarowa i skomplikowana.

Z tej opowieści wyłania się osoba, która z pewnością była wielkim uczonym, ale o wiele mniejszego formatu człowiekiem. O ile Estreicher był doskonałym historykiem sztuki i naukowcem, o tyle jako osoba „cywilna” w życiu codziennym zwykłego człowieka, nie do końca pozostawał „wielki”. Zwracają na to uwagę autorzy wskazując na kontrasty w osobowości Estreichera i podkreślając jego wady i ułomności charakteru. Był więc Estreicher pamiętliwy i zazdrosny o sukcesy innych, pielęgnował w sobie niechęć do określonych osób, bywał złośliwy i niesprawiedliwy w ocenianiu innych.

W młodości, o czym mało kto z nas wie, interesował się piłką nożną, był kibicem „Cracovii”, ale był również pacyfistą, wrogiem antysemityzmu i nacjonalizmu mającym przekonania lewicowe. Jako człowiek dorosły i naukowiec był tytanem pracy o doskonałym zmyśle organizacyjnym, potrafiącym świetnie improwizować w sytuacjach ekstremalnych. Jego udział w ewakuacji polskich dóbr kultury w 1939 i 1940 roku z Polski do Francji, a potem do Anglii i USA, to gotowy scenariusz filmu sensacyjnego.

Estreicher w biografii Siewierskiego i Wójcika to postać skomplikowana i niejednoznaczna. Był bardzo krytyczny, często złośliwy wobec otoczenia, miał wysokie poczucie własnej wartości i wielkie ambicje, a jednocześnie czuł się niedocenianym przez środowiska naukowe, miał duże kompleksy. Z racji nazwiska i pochodzenia uważał, że wolno mu więcej, co stawiało go w złymi świetle jako człowieka konfliktowego, niegrzecznego i niekulturalnego. Nie potrafił wznieść się ponad sprawy przyziemne. Był apodyktyczny i zarozumiały. Jego relacje z ludźmi były trudne. Dodatkowo miał problemy z utrzymaniem długotrwałych i prawdziwych przyjaźni, które definiował jako popieranie jego pomysłów i koncepcji. Nie akceptował bowiem innych możliwości i rozwiązań. Potrafił poświęcić przyjaźń w imię  kariery i osiągnięcia własnych celów.

Autorzy zwrócili też uwagę na to, że ich bohater był częścią niekończącej się wojny w środowisku historyków, wzajemnych pretensji, donosów itp. działań, których celem było udowodnienie sobie i innym, kto jest najważniejszy, najbardziej wpływowy, najlepszy. Nie miało to wiele wspólnego z prawdziwą nauką. Zwłaszcza, ze miał też Estreicher tendencje do konfabulacji i „upiększania” faktów, koloryzowania przeszłości i dość swobodnej interpretacji faktów historycznych.

Co gorsza, był osobą dominująca, wywyższającą się ponad innych, nie mającą dystansu do siebie, nie potrafiącą żartować z siebie samego. Był bardzo wyczulony na swoim punkcie. Niezaprzeczalnie, o wybitnej inteligencji, był człowiekiem nie lubianym przez otoczenie, ze względu na trudny, szorstki charakter i sposób bycia, wśród zwykłych ludzi uważany za niekulturalny.

Interesujący i niejasny był też stosunek Estreichera do komunistów i socjalizmu w PRL. Siewierski i Wójcik piszą, że z jednej strony był on przeciwnikiem socjalizmu, a z drugiej, schlebiał komunistom chcąc osiągnąć własne cele związane z rewindykacją po wojnie polskich dzieł sztuki. Liczył na to, że popierając komunizm, uda mu się coś „ugrać” dla polskiej kultury i sztuki. Zgniły kompromis z partią miał mu pomóc doprowadzić do przebudowy Collegium Maius, któremu sprzeciwiał się Uniwersytet Jagielloński.

Rozpoczynając lekturę biografii Karola Estreichera nie pokładałem wielkich nadziei w tym, że historia ta mnie porwie i zachwyci. Wiedziałem kim był Estreicher, ale jego życie i działalność nie wzbudzały nigdy mojego dużego zainteresowania. Byłem w błędzie. Historia opowiedziana przez Siewierskiego i Wójcika pochłonęła mnie całkowicie i w kilka dni przeczytałem fascynującą opowieść o Karolu Estreicherze. To zasługa autorów, którzy potrafili opowiedzieć historię tego niezwykłego człowieka w przystępny i zrozumiały sposób, łatwy w odbiorze dla czytelnika, bez przesadnego patosu, bez „pomnikowości” bohatera biografii.

Warto przeczytać tę książkę, bo to momentami porywająca opowieść o historii Krakowa i Polski, a przede wszystkim o samym Estreicherze, człowieku który wniósł swój ogromny wkład w polską kulturę i naukę. Nietuzinkowa postać na tle swoich czasów została doskonale sportretowana przez Siewierskiego i Wójcika. To zaskakująca biografia, ale w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zachęcam do lektury.

Zobacz inne książki