|

Dla kogo jest miasto? Jak stworzyć przestrzeń, która o nas dba

Baner z okładką książki Dla kogo jest miasto?

Autor: Magdalena Milert

  • Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
    Konsultacja naukowa: Brak
    Data wydania: 2025
    ISBN: 9788368479577, 9788368479584 (ebook)
  • Wydanie: papierowe, ebook (mobi, epub), audiobook
    Oprawa: miękka ze skrzydełkami
    Liczba stron: 304
Magdalena Milert to polska architektka, urbanistka i popularyzatorka wiedzy o przestrzeni, szerzej znana w Sieci jako @Pieing. W pracy łączy projektowanie z psychologią środowiskową i socjologią. Prowadzi opiniotwórczego bloga oraz kanały w mediach społecznościowych, gdzie promuje ideę miast dostępnych, zrównoważonych i projektowanych z myślą o człowieku.o autorze

W dziele O odwlekaniu kary przez bogów grecki pisarz i filozof Plutarch traktuje miasto jak żywy organizm: zwarty, współodczuwający i trwający mimo zmiany pokoleń. Nie staje się ono „innym” tylko dlatego, że mija czas; podobnie jak człowiek nie przestaje być sobą, gdy przebywa drogę od dzieciństwa do starości. W tej optyce odpowiedzialność przestaje być sprawą jednostek, a staje się losem wspólnoty. Skutki publicznych decyzji nie wygasają wraz z ich autorami; miasto trwale je w sobie zapisuje, mierząc się z ich konsekwencjami przez kolejne dziesięciolecia. Plutarch przypomina w ten sposób, że miasto to nie tylko przestrzeń zamieszkania czy scena wydarzeń, ale byt obdarzony pamięcią i ciągłością, a jego mieszkańcy nie są jedynie chwilowymi użytkownikami, lecz partnerami współodpowiedzialnymi za wspólny los.

Taką perspektywę na miasto przyjmuje też Magdalena Milert w książce Dla kogo jest miasto? Jak stworzyć przestrzeń, która o nas dba. Autorka wychodzi od pokazania, że jeszcze do niedawna w myśleniu o urbanistyce silnie obecna była niemal starożytna figura Architekta – wszechwładnego pana i wizjonera, który z góry narzucał miastu formę, porządek i sens, traktując przestrzeń jak pole do realizacji własnej idei. W tej logice mieszkańcy pozostawali raczej odbiorcami gotowych rozwiązań niż współtwórcami miejskiego życia. Milert pokazuje jednak, że taki model coraz wyraźniej się wyczerpuje: w jego miejsce pojawia się architekt/urbanista-koordynator, a nawet kustosz miasta, którego zadaniem nie jest już dominowanie nad przestrzenią, lecz uważne zarządzanie jej złożonością. Musi on brać pod uwagę realne potrzeby mieszkańców (nie tylko tych ludzkich), ich codzienne praktyki, społeczne nierówności oraz ekologiczne i infrastrukturalne ograniczenia.

Dla kogo jest miasto? to skondensowany na 300 stronach (wraz z przypisami) przegląd najważniejszych prądów i idei w projektowaniu i zarządzaniu miastem. Zaczyna od najbardziej oczywistego, a przez to najmniej ekscytującego (co nie znaczy, że nieistotnego), wątku – dostępności miasta dla osób z niepełnosprawnościami i neuroróżnorodnych. Tu bariery są bowiem najbardziej oczywiste. A bardziej subtelnych pułapek w mieście jest znacznie więcej. Jedną z nich może być postępująca gentryfikacja, która oprócz oczywistych korzyści, wiąże się z bardzo realnymi kosztami, w tym z zanikiem unikalności miejskich dzielnic. Gentryfikacja, pod płaszczem upiększania i „dosładzania” miasta, często oznacza wypychanie dotychczasowych mieszkańców, wzrost kosztów życia i rozpad lokalnych sieci społecznych. Jak się okazuje, w tej walce o duszę miasta potężną bronią jest cappuccino… Autorka obrazuje również proces maskowania miejskich problemów zamiast ich rozwiązywania. Przywołuje przykład usuwania osób w kryzysie bezdomności z centrów miast. Zabieg ten, obliczony na komfort turystów, zastępuje realne działania systemowe. Nie są to zresztą jedyni niechciani mieszkańcy miast – są nimi również zwierzęta i rośliny. Łącznikiem między osobami niepożądanymi a miejską fauną i florą jest tzw. wroga architektura, która ma zniechęcać, a często nawet uniemożliwiać przebywanie i życie w danej przestrzeni. Książkę kończy przewodnik aktywisty miejskiego, czyli podstawowe informacje o tym, jak i gdzie szukać pomocy i co robić, by skuteczniej zaangażować się we wspólną budowę przestrzeni, w której żyjemy.

Dla kogo jest miasto? to dobry punkt wyjścia dla osób, które nie miały wcześniej styczności z tematem. Milert w przystępny sposób przedstawia główne problemy współczesnej urbanistyki i zmiany w podejściu do miasta, dzięki czemu czytelnik zyskuje solidne wprowadzenie. Jednocześnie bardziej zaawansowany odbiorca może poczuć pewien niedosyt. Autorka raczej prześlizguje się po różnych zagadnieniach, niż eksploruje je dogłębnie, nie rozwijając szczegółowo ani kontrowersyjnych debat, ani głębszych analiz teoretycznych. W efekcie książka świetnie sprawdza się jako punkt startowy, ale nie jako lektura wystarczająca do krytycznej refleksji nad całym spektrum problemów miejskich. Na szczęście pomóc tu mogą rozbudowane przypisy, które niejednokrotnie odsyłają do bardziej szczegółowej literatury. Dzięki temu czytelnikowi łatwiej zgłębiać tematy, które szczególnie go zainteresowały.

Choć dla odbioru książki ma to znaczenie marginalne, to wykształcenie nie pozwala mi przejść obojętnie nad błędnym opisem społeczeństwa rzymskiego, który autorka wykorzystała jako punkt wyjścia do dalszych rozważań. Milert potraktowała patrycjuszy i plebejuszy jako dwie odrębne grupy społeczne o bardzo zróżnicowanym statusie. W najlepszym przypadku potraktować to można jako nadmierne uproszczenie. Tak było – według tradycji rzymskiej – w okresie królewskim i wczesnej republiki. Z czasem jednak różnice zaczęły się zacierać. W połowie IV wieku p.n.e. plebejusze mogli już pełnić najważniejsze urzędy w państwie, a na początku III wieku p.n.e. trudno już dostrzec jakiekolwiek różnice, tym bardziej takie, o których pisze autorka.

Podsumowując, Dla kogo jest miasto? to wartościowy przewodnik po współczesnej urbanistyce, który z powodzeniem pełni rolę „mapy drogowej” dla osób stawiających pierwsze kroki w tematyce miejskiej. Magdalena Milert skutecznie uwrażliwia czytelnika na to, że miasto jest żywym organizmem, a nie tylko zbiorem budynków. Książka będzie idealną lekturą dla pasjonatów spraw społecznych, początkujących aktywistów oraz mieszkańców, którzy chcą lepiej zrozumieć mechanizmy kształtujące ich codzienność, a nie czują potrzeby zgłębiania hermetycznych teorii naukowych. Dla tych zaś, u których tekst jedynie rozbudzi apetyt, solidna bibliografia stanie się doskonałym punktem wyjścia do dalszych, bardziej zaawansowanych studiów nad duszą współczesnej metropolii.

 

Zobacz inne książki