Autor: Abigail Tucker
Wydawnictwo: Copernicus Center Press
Data wydania: 2021
ISBN: 978-83-7886-566-7
Tłumaczenie: Zuzanna Łamża
Konsultacja naukowa: —
Tytuł oryginału: The lion in the living room. How house cats tamed us and took over the world
Seria/cykl wydawniczy: —
Książka okazała się bardzo lekka i szybka w czytaniu. Autorka wykazuje się typowo dziennikarską sprawnością i potoczystością narracji – to widać od pierwszych stron. Co prawda miejscami jest „przegadana” i gdzieniegdzie nie brakuje powtórzeń, ale całość i tak czyta się dobrze. Lektura zajmie najwyżej dwa wieczory.
Winieta anonsująca NYT bestseller staje się w pełni zrozumiała, kiedy po kilku rozdziałach widać, że zaproponowana perspektywa jest bardzo stanozjednoczeńcza – USA jest tu punktem odniesienia dla niemal wszystkiego, od historii domowego kota po współczesną politykę wobec zwierząt. Treść mimo to intryguje. To oczywiście nie jest opowieść stricte biologiczna czy behawioralna, ale sporo informacji z tych dziedzin na kartach książki się znajdzie, a do tego całkiem spora liczba przypisów odsyła zainteresowanych do pozycji naukowych.
Nie warto brać tej książki do ręki z oczekiwaniem pełnego wyjaśnienia tajemnic kociego życia, zachowań i reakcji – to nie ten poziom szczegółowości. Z pewnością jest to jednak opowieść o relacjach ludzko-kocich czy kocio-ludzkich. Dowiemy się, jak kot „udomowił” nasz gatunek oraz jak i dlaczego człowiek tak bardzo od kota się uzależnił. Skalę tego ewolucyjnego sukcesu Felis catus najlepiej pokazuje jego aktualna liczebność na globie, oscylująca między 600 milionami a miliardem osobników. Liczby te tłumaczą, dlaczego obok „cukierkowych” fragmentów są w książce Tucker i takie, które jeśli nie budzą „grozy”, to przynajmniej zmuszają do poważnego przemyślenia stereotypowego podejścia do „słodkich kociaków”.
Autorka prowadzi nas daleko poza charakterystyczne dla miast domowe kocie pielesze – przez różne dzikie habitaty, aż po skolonizowany przez koty świat cyfrowy. Ciekawa i nieco zaskakująca jest swoją drogą historia początków tej obecności, sięgająca dużo dalej niż mogłoby się wydawać komuś, kto koty kojarzy głównie z internetowymi memami.
W gruncie rzeczy, chociaż nie zostanie w moim księgozbiorze, to książkę tę mogę polecić do szybkiej i niezobowiązującej lektury.
ocena 3,5/5
