||||

Na chłopski rozum. Wiejskie akta sądowe nowożytnych Ołpin i ich konteksty społeczne

Autor: Piotr Kołpak, Marta Raczyńska-Kruk, Marcin Wojciech Solarz

  • Wydawnictwo: Dialog
    Data wydania: 2025, wydanie II poprawione
    ISBN: 978-83-8238-171-9
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka ze skrzydełkami
    Format: 145×205 mm
    Liczba stron: 336

(…) przyglądam się Ołpinom z każdej strony – od przodu i tyłu, ze środka i od zewnątrz, z perspektywy ptaka i żaby, swobodnie przeplatając opowieść o geografii i historii, obcych i swoich, wspomnienia i dyskurs naukowy, mozolnie rekonstruując związki w czasie i przestrzeni między bohaterami tej książki – ołpinianami, oraz między nimi a współczesnością. Przedstawiam fakty, zadaję pytania, stawiam hipotezy, także z gatunku tych odważnych. Kolejni autorzy – Piotr Kołpak i Marta Raczyńska-Kruk – w ramach swoich dyscyplin – historii i antropologii – karnie już trzymają się prawideł swoich warsztatów badawczych, opisując, analizując i wyjaśniając źródło. Wszystko zaś wieńczy edycja źródła przygotowana zgodnie ze wszystkimi zasadami sztuki edytorskiej. (…) W naszej książce kopiemy w głąb dziejów na względnie niewielkim odcinku historii, ale przez to docieramy do nieznanych dokumentów, pokazujemy konteksty i inne sposoby odczytania znanych, a także korygujemy wcale nierzadkie błędy i nietrafne interpretacje naszych poprzedników, zapewne przy okazji popełniając kolejne błędy lub dokonując niewłaściwych interpretacji. Jest więc i pole do pracy dla naszych następców.
Marcin Wojciech Solarz
(…) Przedstawiona praca nie jest kolejną monografią wsi, takich o Ołpinach powstało sporo. Jest rekonstrukcją ołpińskiej kultury w XVI-XIX w.
Prof. dr hab. Zbigniew Libera
Dotychczas edycje i opracowania dotyczące dawnej wsi i chłopstwa stanowiły zasadniczo dwa
odrębne nurty prac badawczych. Recenzowana książka łamie ten schemat, proponując opublikowanie wspólnie edycji akt sądowych i urzędowych wsi Ołpiny wraz z trzema studiami
dotyczącymi dziejów tej wsi, oglądanych przez pryzmat akt sądowych.
Dr hab. Krzysztof Fokt

z opisu wydawcy

Większość z nas, tych, którzy szukają własnych korzeni, trafia w archiwach na mur szczątkowych danych. O ile uda się coś znaleźć, to daty chrztów, ślubów i zgonów. Nierzadko trzeba przekopać się przez wiele dokumentów, napisanych w różnych językach (nierzadko łacina w księgach kościelnych, niemiecki i rosyjski w czasach zaborów); a nawet jeżeli coś znajdziemy, to często te informacji nie mówią niemal nic o tym, jak naprawdę żyli nasi przodkowie. Książka „Na chłopski rozum” wypełnia tę pustkę, zabierając nas do podkarpackiej wsi Ołpiny i pokazując nowożytną codzienność ludzi z krwi i kości. Na kartach zachowanych ksiąg sądowych i parafialnych wieś tętni życiem, procesami, sąsiedzkimi kłótniami i karczemnymi awanturami.

Niedawno pisałem o książce Joanny Orzeł, która przyglądała się szlachcie i kulturze sarmackiej. Prawda jest jednak taka, że kiedy wchodzimy do muzeum lub otwieramy podręcznik do historii Polski, niemal bez przerwy obcujemy z losami wąskiej elity – ludzi z samego szczytu drabiny społecznej. Tymczasem większość z nas wywodzi się z zupełnie innych warstw. Sam, szukając informacji o swoich przodkach, natrafiłem na klasyczny zbiór danych: garść dat, metryk i miejsc, co pozwoliło mi jedynie na potwierdzenie, że moja rodzina od co najmniej końca XVII wieku (to jest najdalej, jak udało mi się dotrzeć) uprawiała ziemię na Zamojszczyźnie. O ich emocjach, sporach i codziennym trudzie źródła milczały. Dlatego z taką ciekawością sięgnąłem po drugie, poprawione wydanie publikacji poświęconej nowożytnym Ołpinom – pracy, która ożywia zapomnianą większość dawnej Rzeczypospolitej.

Punkt wyjścia projektu był prosty, ale genialny w swojej surowości: sięgnięcie do dokumentacji archiwalnej podkarpackiej wsi Ołpiny (związanej z pochodzeniem jednego z autorów, Marcina Solarza). Autorzy nie ograniczyli się jednak tylko do tytułowych akt sądowych. Przekopali tysiące stron ksiąg parafialnych, zasoby Muzeum Ziemi Bieckiej i dotarli do spadkobierców dawnego dworu. Wykonali tytaniczną pracę badawczą, tworząc z Ołpin fascynującą miniaturę życia dawnej prowincji – swoistą wyspę osadniczą tzw. Głuchoniemców w okolicach Biecza.

Głównym zwierciadłem tej rzeczywistości jest unikalna wiejska księga sądowa z lat 60. XVI wieku aż po połowę XIX stulecia. Przez pryzmat tych zapisków dostajemy portret chłopa wielowymiarowego, sięgając do terminów, które kojarzyłem ze studiów (ale musiałem sprawdzić w internecie, aby się nie pomylić):

  • Homo ludens: bawiący się, tańczący w karczmie i ulegający pokusom,
  • Homo faber: zmagający się z orką i rzemiosłem,
  • Homo religiosus: autentycznie drżący przed sądem ostatecznym.

Ogromnym atutem jest tu podział ról. Piotr Kołpak i Marta Raczyńska-Kruk, trzymając się rygorów historii i antropologii, wzorowo analizują i tłumaczą specyfikę tych źródeł, a całość wieńczy profesjonalna edycja krytyczna samego tekstu źródłowego. Co najważniejsze – lektura burzy mit biernego, bezwolnego chłopa. Okazuje się, że ci często niepiśmienni ludzie doskonale orientowali się w przysługujących im prawach i potrafili twardo o nie zabiegać przed wiejskim sądem. To fascynujące, rzetelnie opracowane świadectwo mikrohistorii, które udowadnia, że dawni chłopi doskonale znali swoje prawa i potrafili o nie walczyć.

Warto pamiętać, że nie jest to lekka, fabularyzowana powieść, lecz praca stricte naukowa z profesjonalnym aparatem edytorskim. Czytelnicy nastawieni wyłącznie na wartką, publicystyczną narrację mogą poczuć się przytłoczeni drobiazgowością analizy językowej, układem źródłowym oraz surowością samego zapisu akt sądowych w drugiej części książki. To pozycja wymagająca skupienia i cierpliwości do specyfiki nowożytnego języka prawno-sądowego.

W trwającej obecnie modzie na historię ludową „Na chłopski rozum” to pozycja wyjątkowa – nie publicystyczna teza, lecz twardy, doskonale opracowany dokument z epoki. Pozwala spojrzeć w oczy naszym przodkom i przekonać się, że mimo innego kontekstu kulturowego mierzyli się z bardzo podobnymi ludzkimi problemami co my. Dla każdego, kogo fascynuje rzetelna mikrohistoria i prawdziwe życie dawnej wsi, jest to lektura obowiązkowa.

Zobacz inne książki