Autorzy: Tom Holland, Dominic Sandbrook
Tłumaczenie: Wyszogrodzka-Gaik Agnieszka
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 08.07.2026
Liczba stron: 504
Autorka recenzji: dr Justyna Gałuszka
Reszta jest historią, czyli podróż w przeszłość w iście brytyjskim stylu
Podcasty jako zjawisko masowe funkcjonują już ponad 20 lat. The Rest Is History, format prowadzony przez Toma Hollanda i Dominica Sandbrooke’a od jesieni 2020 roku, idealnie wpisał się w moment, gdy słuchalność podcastów historycznych i edukacyjnych rosła. Sam pomysł przeniesienia treści słuchowisk na papier nie jest nowy, ale często bywa zupełnie chybiony. Inaczej jest w tym przypadku – recenzowaną książkę mogę wskazać podręcznikowy przykład, jak to zrobić dobrze. Albo prawie dobrze, bo diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach.
The Rest Is History – dziś najpopularniejszy podcast historyczny na świecie, z ponad 20 milionami odsłon i pobrań miesięcznie, w 2025 roku został uhonorowany przez Apple Podcasts tytułem Global Show of the Year – co warto podkreślić, bo był to pierwszy w historii tej nagrody program spoza Stanów Zjednoczonych. Sami prowadzący to nie przypadkowi gawędziarze, tylko zawodowi historycy o zupełnie różnych specjalizacjach, co zresztą jest jednym z sekretów sukcesu formatu. Holland jest znawcą starożytności i wczesnego średniowiecza, tłumaczem Herodota i Swetoniusza, autorem cenionych o okresie świetności Cesarstwa Rzymskiego. Sandbrook z kolei specjalizuje się w historii Wielkiej Brytanii od lat 50. XX wieku, pisze też serię książek historycznych dla młodszych czytelników „Adventures in Time”. Ich przyjaźń, jak sami przyznają, narodziła się przy wspólnym oglądaniu rozszerzonych wersji „Władcy Pierścieni” – i ten rys osobistej, niemal chłopięcej pasji do opowieści, wyraźnie przebija w każdym odcinku podcastu. Formuła programu jest rozbrajająco prosta: żadnych sztywnych ram czasowych, żadnego przymusu chronologii ani spójnej tematyki. Jeden odcinek może dotyczyć początków ludzkości, kolejny cesarzy rzymskich, następny afery Watergate albo korzeni filmów o superbohaterach Marvela. Prowadzący organizowali nawet internetowe „mistrzostwa świata” królów, premierów, a nawet bóstw starożytnych.
Książka, czyli podcast na papierze
„Reszta jest historią” (w oryginale „The Rest Is History: The Official Book from the Makers of the Hit Podcast”) to zbiór najlepszych, najzabawniejszych i najbardziej zaskakujących wątków przeniesiony na 504 strony. Polskie wydanie ukazało się w lipcu 2026 roku nakładem wydawnictwa Filia, w serii „Filia na faktach”, w przekładzie Agnieszki Wyszogrodzkiej-Gaik. Oryginał trafił na rynek brytyjski w maju 2024 roku. Struktura książki wiernie odzwierciedla naturę podcastu – to zdecydowanie nie jest opowieść prowadzona od A do Z, tylko zbiór luźno powiązanych epizodów, które można czytać w dowolnej kolejności. Znajdziemy tu pytania w stylu: czy wojna trojańska w ogóle się wydarzyła? Jaka była najbardziej katastrofalna impreza w dziejach ludzkości? Czy Richard Nixon bardziej przypominał Kaligulę czy Klaudiusza? Jak zwykła wizyta u fryzjera omal nie kosztowała życia Winstona Churchilla? Dlaczego naziści byli obsesyjnie przekonani, że wywodzą się z Atlantydy?
Osobną, chyba najbardziej charakterystyczną dla tego duetu kategorię stanowią rankingi – dziesięciu najważniejszych kochanek w historii (na liście ląduje między innymi Maria Walewska, wielka miłość Napoleona, co samo w sobie jest ciekawym tropem dla polskiego czytelnika), najlepszych psów w dziejach, najgorszych czy najlepszych premierów Australii. Jest cały rozdział poświęcony gołębiom (w tym Winky’emu, zapomnianemu bohaterowi II wojny światowej), są historyczne postacie „wysyłane” do programu randkowego w stylu Love Island, jest wreszcie list Tolkiena, który odzwierciedla wątek wspólnej fascynacji autorów „Władcą Pierścieni”.
To książka, która nie udaje podręcznika i w żadnym momencie nie próbuje uchodzić za syntezę dziejów świata. Zamiast ciągłości wykładu proponuje gęstą sieć anegdot, którymi najlepiej częstować się porcjami, z przerwami na własne dygresje – dokładnie tak, jak słucha się podcastu w samochodzie czy na spacerze.
Co działa naprawdę dobrze?
Największym atutem – dokładnie tak samo jak w podcaście – jest głos autorów, ich swoboda i wzajemna chemia. Pod warstwą żartów i przerysowań kryje się realna, solidna wiedza fachowa, nie tylko ciekawostka wyrwana z kontekstu. To połączenie rzetelności historycznej z lekkością pióra sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko, a przy tym rzeczywiście czegoś się z niej dowiadując. Duże wrażenie robi też rozpiętość materiału – autorzy z niezwykłą swobodą przeskakują między epokami i kontynentami, zestawiając ze sobą pozornie zupełnie odległe wydarzenia, żeby pokazać powtarzające się mechanizmy rządzące ludzką historią: próżność władców, absurdy dworskich intryg, przypadkowość wielkich zwrotów akcji. To spojrzenie „z lotu ptaka” jest naprawdę satysfakcjonujące i potrafi zaskoczyć czytelnika. Dla osób, które z historią popularnonaukową dotąd nie miały wiele wspólnego, to bardzo przyjazna lektura: lekka, pozbawiona balastu akademickiego żargonu i przypisów, za to pełna energii, która realnie potrafi zarazić ciekawością do dalszego zgłębiania tematu.
Co trochę uwiera?
Trudno tej książce nie zarzucić wyraźnego anglocentryzmu. Perspektywa jest tu zdecydowanie brytyjska, a spojrzenie na „historię świata” bardzo często sprowadza się w praktyce do historii widzianej z Wysp Brytyjskich, jej bohaterów, jej punktów odniesienia i jej poczucia humoru. To nie jest zarzut wyjątkowy dla tego konkretnego tytułu – większość popularnych podcastów historycznych o zasięgu globalnym cierpi na podobną przypadłość – ale warto uczciwie uprzedzić o tym czytelnika, który liczyłby na coś bardziej zniuansowanego.
Drugim, chyba bardziej dotkliwym problemem jest nierówność poziomu między poszczególnymi rozdziałami. Część z nich rzeczywiście potrafi zaskoczyć nawet osobę dobrze zorientowaną w temacie, inne to raczej fakty dość powszechnie znane, potraktowane po macoszemu, bez tej głębi i kontekstu, jakich można by się spodziewać po autorach z bogatym dorobkiem pisarskim.
Warto też wspomnieć o humorze – bardzo specyficznie brytyjskim, miejscami złośliwym, chwilami balansującym na granicy dobrego smaku, ze skandalizującymi obrazowaniami i dosadnym komentarzem. To rozwiązanie stylistyczne, które jednych czytelników zachwyci i sprawi, że będą się śmiać przy niemal każdej stronie, a innych po prostu zmęczy albo zwyczajnie nie przypadnie im do gustu, zwłaszcza jeśli oczekiwali czegoś bliższego tonowi klasycznej książki historycznej.
Komu polecam tę książkę?
Zdecydowanie słuchaczom podcastu – to swego rodzaju pamiątka, przedłużenie i uzupełnienie ulubionych wątków w wygodnej, papierowej formie. Dla osób szukających pierwszego, łagodnego kontaktu z historią popularnonaukową to również dobry wybór, pod warunkiem, że nie oczekują spójnego wykładu, tylko zbioru anegdot podanych z rozmachem i polotem. Dla miłośników brytyjskiego poczucia humoru – wielokrotnie będziecie śmiać się w głos!
- Dla kogo jest ta książka?
Przede wszystkim słuchacze podcastu „The Rest Is History” – dla nich to naturalne rozszerzenie ulubionych wątków w wygodnej, papierowej formie. Dobrze sprawdzi się też jako pierwszy kontakt z historią popularnonaukową dla osób, które na co dzień z historią nie mają wiele wspólnego, ale szukają lektury lekkiej i wciągającej. Mniej polecana dla czytelników oczekujących spójnej syntezy czy pogłębionej analizy – tu rządzi anegdota, nie wykład.
- Poziom trudności
★★☆☆☆ – raczej łatwa
Autorzy piszą przystępnie, bez akademickiego żargonu i przypisów. Trudność podnosi jedynie mocno brytyjski kontekst kulturowy i humor, które czytelnikowi spoza Wysp mogą chwilami umknąć.
- Ile czasu zajmie przeczytanie tej książki?
Kilka tygodni
Ze względu na fragmentaryczną, anegdotyczną strukturę książkę najlepiej dawkować – rozdział czy dwa na raz, z przerwami na własne dygresje, zupełnie jak przy słuchaniu podcastu. Czytana w ten sposób nie „dłuży się”, ale też nie zachęca do maratonu na jeden wieczór.
- Z jaką jedną myślą zostaniesz po lekturze?
Historię najlepiej się poznaje wtedy, gdy potraktuje się ją jako zbiór ludzkich, często absurdalnych historii, a nie suchy ciąg dat – rzetelność i poczucie humoru wcale się nie wykluczają.
- Najciekawszy cytat
„Czy nadal będziemy wznosili pomniki? Jeśli tak, to czyje? Generałów? Nauczycieli? Robotów AI?„
- Najmocniejsze strony książki
- Autentyczny, żywy głos i chemia między autorami, przeniesiona wprost z podcastu
- Połączenie rzetelnej wiedzy historycznej z lekkością pióra
- Ogromna rozpiętość tematyczna i czasowa materiału
- Świetna pozycja dla miłośników brytyjskiego poczucia humoru
- Naturalne przedłużenie ulubionych wątków dla słuchaczy podcastu
- Co mogłoby być lepsze?
- Wyraźny anglocentryzm – „historia świata” często sprowadza się do historii Wysp Brytyjskich
- Nierówny poziom rozdziałów – część to fakty dość powszechnie znane, potraktowane po macoszemu
- Specyficznie brytyjski, miejscami złośliwy humor, który nie każdemu przypadnie do gustu
- Brak jednej, spójnej narracji – książka nie sprawdzi się jako lektura ciągła od deski do deski
- Co najbardziej Cię zaskoczyło?
Rozmach rankingów – od dziesięciu najważniejszych kochanek w historii (ze świetnym polskim akcentem w postaci Marii Walewskiej) po cały rozdział poświęcony gołębiom. Zaskakuje też, ile miejsca autorzy poświęcają rzeczom pozornie błahym, pokazując, że historia bywa równie absurdalna, co poważna.
- Trzy słowa o książce
- lekka
- anegdotyczna
- brytyjska
- Czy warto kupić tę książkę?
Głównie dla pasjonatów tematu
Fani podcastu kupią i się nie zawiodą – to naturalne dopełnienie ulubionego programu. Czytelnicy szukający pierwszego kontaktu z historią popularnonaukową też powinni być zadowoleni, ale osoby oczekujące głębi czy równego poziomu na przestrzeni całej książki lepiej niech najpierw sprawdzą, czy przypadnie im do gustu specyficzny, brytyjski humor autorów.
- Jeśli zainteresowała cię ta książka, sięgnij również po…
„A History of the World in 51 Heroes and Villains” – kolejna książka Hollanda i Sandbrooka spod szyldu podcastu; a także inne książki popularnonaukowe samych autorów, np. „Pax” Toma Hollanda czy „Who Dares Wins” Dominica Sandbrooka.
- Ocena końcowa (1-10)
9
