Autor: David Clark
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-7508-331-6
Tłumaczenie: Adam Olesiejuk
Konsultacja naukowa: —
Tytuł oryginału: Germs, genes and civilization: how epidemics shaped who we are today
Seria/cykl wydawniczy: —
Książka napisana jest prosto, więc początkowo czyta się ją dobrze i wciąga bez większego wysiłku. Problem w tym, że ta prostota z czasem zamienia się w nużącą powtarzalność – Autor wraca do tych samych treści raz za razem, najwyraźniej w celu ich utrwalenia u czytelnika, ale efekt jest raczej odwrotny od zamierzonego.
Po drodze trafiają się jednak ciekawe, choć oboczne wobec głównego tematu wątki – jak choćby wzmianka o pojęciu Allaha jeszcze przed narodzinami islamu (s.175), która sama w sobie zasługiwałaby na osobne rozwinięcie.
Największym mankamentem książki jest jednak coś innego niż powtórzenia. Mimo że tematyka epidemii i ich wpływu na cywilizację jest mi bliska, w pewnym momencie treść zaczyna zbyt mocno podążać za jedną tezą: że to choroba jest przyczyną w zasadzie wszystkiego w rozwoju człowieka i cywilizacji. Z biegiem stron ta teza – a może raczej niezachwiana pewność Autora co do jej prawdziwości – staje się wręcz irytująca. Dobrym przykładem są religie: z narracji książki wynika, że to właśnie choroby kształtowały religie i mity, a te z kolei zyskiwały lub traciły na znaczeniu w zależności od tego, jak rozwijały się epidemie. Tego typu uproszczeń jest tu po prostu za dużo, a redukowanie tak złożonych zjawisk kulturowych do jednego czynnika sprawczego budzi uzasadniony opór.
Trzeba jednak oddać sprawiedliwość Autorowi w jednym punkcie: książka powstała przed pandemią COVID-19, a mimo to zaskakująco trafnie przewiduje pojawianie się kolejnych epidemii na świecie – to jeden z niewielu momentów, w których teza Clarka broni się sama, bez naciągania faktów.
Ostatecznie mamy więc do czynienia z prostą książką o trudnych sprawach – co samo w sobie mogłoby być zaletą, gdyby nie fakt, że ta prostota często oznacza tu spłaszczenie i nadinterpretację. Mnie ta pozycja przekonała średnio, a jej dalszy los w moim księgozbiorze też jest przesądzony – nie zachowam jej.
Ocena ogólna: 3/5
