AKTA EDESSY. HISTORIA KOŚCIOŁA DO DEGUSTACJI!

Autorka: Aleksandra Polewska

Wydawnictwo: Rafael
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-7569-680-6
Tłumaczenie: —
Konsultacja naukowa: —
Tytuł oryginału: —
Seria/cykl wydawniczy: —

 

Już sam podtytuł – „historia Kościoła do degustacji” – zapowiada coś lekkiego i przystępnego, ale po lekturze trudno oprzeć się wrażeniu, że ta lekkość przypłacona została kompletnym brakiem głębi. To książka niepogłębiona i płytka merytorycznie w stopniu, który trudno wybaczyć nawet w gatunku jak najbardziej popularyzatorskim. „Ledwo popularnonaukowa” – i to raczej z naciskiem na „ledwo”.

Problem nie leży wyłącznie w uproszczeniach, bo te w literaturze popularnej są nieuniknione i do pewnego stopnia uzasadnione. Tutaj jednak uproszczenia idą o wiele za daleko, a miejscami zamieniają się w stwierdzenia po prostu nieprawdziwe. Autorka zdaje się nie odróżniać skrótu myślowego od błędu rzeczowego, a książka aż roi się od obiegowych, niepopartych niczym twierdzeń, powtarzanych bez krytycznej refleksji, tak jakby sama ich powszechność miała stanowić dowód prawdziwości.

Adresatami nie powinni być zatem młodzi czytelnicy. Trudno im tę pozycję z czystym sumieniem polecić młodzieży – właśnie ze względu na tę nieprecyzyjność. Młody czytelnik, nieposiadający jeszcze aparatu krytycznego pozwalającego oddzielić ziarno od plew, wyniesie z tej lektury więcej fałszywych przeświadczeń niż rzetelnej wiedzy o historii Kościoła, a to chyba najgorsze, co może się zdarzyć w książce z ambicjami edukacyjnymi. Dotyczy to zresztą nie tylko młodych czytelników.

Sprawiedliwie trzeba jednak przyznać, że nie brakuje tu też ciekawostek, które same w sobie bywają zabawne czy zaskakujące – choćby ta o pochodzeniu cappuccino czy o wycięciu w blacie stołu miejsca dla świętego Tomasza. Tego typu detale to jedyne, co ratuje książkę przed całkowitym zapomnieniem – niestety nie na tyle, by zrównoważyć resztę.

W gruncie rzeczy mamy do czynienia z lekturą na jeden wieczór i do zapomnienia zaraz po odłożeniu jej na półkę. Ciekawostki nie wystarczą, żeby zrekompensować powierzchowność i błędy merytoryczne, a forma „do degustacji” nie usprawiedliwia serwowania czytelnikowi treści nierzetelnych. Krótko mówiąc: w zasadzie nie warto po nią sięgać, chyba że ktoś szuka wyłącznie garści anegdot do towarzyskiej pogawędki, bez ambicji poszerzenia wiedzy.

 

Ocena ogólna:  2/5

Zobacz inne książki