Grody, garnki i uczeni

Grody, garnki i uczeni

Autorka: Agnieszka Krzemińska

  • Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
    Data wydania: 2022
    ISBN: 978-83-08-07532-6, 978-83-08-07757-3 (ebook)
  • Wydanie: papierowe, ebook (epub, mobi)
    Oprawa: miękka
    Liczba stron: 360
Agnieszka Krzemińska jest dziennikarką naukową tygodnika POLITYKA, związaną też od lat z miesięcznikiem „Wiedza i Życie”. Z wykształcenia jest archeologiem śródziemnomorskim, dlatego najchętniej pisze o kulturze, wydarzeniach i zjawiskach z przeszłości w kontekście ich wpływu na teraźniejszość. o autorce

Pamiętam, jak wiele, wiele lat temu wspinając się na palce, próbowałem sięgnąć górnej półki domowej biblioteczki, by zdjąć z niej nieco przykurzony egzemplarz Bogów, grobów i uczonych. Powieść o archeologii C.W. Cerama. Wydanie 1987 – jeśli dobrze pamiętam – jedno z gorszych jakością. Choć książka nie wydawała się być wertowana zbyt często, to pojedyncze kartki już zaczęły wypadać. Ledwie kilka dni później wyglądała już jednak znacznie gorzej. Niezbędna okazała się pomoc taśmy klejącej, by utrzymać jedność tomu. Słynna książka Cerama była dla mnie jednym z pierwszych kontaktów z archeologią. Czytając ją, jeszcze nie wiedziałem, że ta dziedzina wiedzy stanie się moją życiową pasją i będę miał szczęście zajmowania się nią zawodowo.

Oryginalnie książka ta wydana została po raz pierwszy w roku 1949; po polsku dziesięć lat później i wielokrotnie była wznawiana. Stała się zaczątkiem archeologicznej pasji nie wielu archeologów, ale już kilku ich pokoleń. Jedną z tych, którzy dzięki Ceramowi złapali archeobakcyla, jest dziennikarka naukowa Agnieszka Krzemińska, która postanowiła złożyć hołd autorowi Bogów, grobów i uczonych tytułując swoją książkę Grody, garnki i uczeni.

Podtytuł książki O archeologicznych tajemnicach ziem polskich jasno wskazuje, co autorka postanowiła przybliżyć czytelnikom. W kolejnych siedmiu rozdziałach, chronologicznie, tj. zgodnie z następowaniem po sobie kolejnych epok archeologicznych, omawia najważniejsze odkrycia archeologiczne, których dokonano w Polsce, poczynając od najstarszych śladów ludzkiej bytności aż po średniowiecze. Wyłamuje się z tego schematu sześć ostatnich rozdziałów, które poświecono kolejno: badaniu dołów kloacznych, tzw. pochówkom antywampirycznym, skarbom, archeologii podwodnej, paleogenetyce oraz archeologii cyfrowej. Jak na książkę liczącą sobie 350 stron, sporo tematów do poruszenia. Nic więc dziwnego, że większość z nich autorka potraktowała bardzo skrótowo. Nie jest to zarzut. Dla kogoś, kto nie miał zbyt wiele styczności z archeologią, jest ona świetnym wprowadzeniem w prehistorię i protohistorię ziem polskich. Warto jednak podkreślić, że nie jest to wprowadzenie systematyczne. Autorka wybrała najważniejsze jej zdaniem odkrycia i to właśnie je przybliża czytelnikowi. Z lektury nie wyłoni się więc pełny – nawet jeśli małej rozdzielczości – obraz tego, co działo się na terenach Polski przez milenia od przybycia Neandertalczyków. Celem Krzemińskiej jest bowiem przede wszystkim pokazanie, że ciekawe odkrycia przynosi nie tylko badanie majańskich piramid czy greckich i rzymskich miast. Również nasza rodzima ziemia kryje wiele fascynujących tajemnic, które czasem rękoma archeologów ujawnia.

Największym zarzutem wobec książki może być fakt, że w swojej podróży przez kolejne epoki archeologiczne, autorka poprzestaje na wczesnym średniowieczu. Jasne, później dla odtworzenia dziejów ziem polskich coraz bardziej istotne stają się źródła historyczne. Nie zmienia to jednak faktu, że również archeologia późnego średniowiecza czy nowożytności, a nawet XX wieku przynosi wiele ciekawych odkryć i fascynujących historii do opowiedzenia. Szkoda, że autorka nie podjęła rękawicy, by przeciwstawić się lekceważeniu, z którym w Polsce traktowani są archeolodzy zajmujący się badaniem okresów historycznych. Jest to o tyle zaskakujące, że w innych częściach książki autorka przejawia znacznie więcej przenikliwości, jak choćby poruszając temat znaczenia ideologii dla badań archeologicznych i politycznego wykorzystywania ich wyników czy bardzo trudny i kontrowersyjny temat archeologów-amatorów, którzy wyposażeni w wykrywacze metali i łopaty przeczesują pola, łąki i lasy niejednokrotnie świadomie niszcząc nasze wspólne dziedzictwo.

Grody, garnki i uczeni są bogato ilustrowane czarno-białymi rycinami. Dodatkowo znaleźć można w nich szereg monochromatycznych, stylizowanych ilustracji barwy brązowej. Niestety nie zawsze są one wyraźnie czytelne. Kwestie estetyczne przeważyły tu nad praktycznymi… Choć książkę czyta się z przyjemnością (wszak to niekończący się katalog archeologicznych cudów), a autorka umiejętnie operuje słowem, to nie jest pozbawiona drobnych błędów. Na s. 108-109 autorka przytacza cytat z Kassjusza Diona dotyczący słynnego wybuchu Wezuwiusza, dodając, że tak [rzymski autor] opisywał w 79 roku w ‘Historii rzymskiej’. Tymczasem Kassjusz opisywał wydarzenia z roku 79, ale sam nie mógł być ich świadkiem, ponieważ urodził się bez mała 100 lat później. Na s. 129 czytamy o formach do wybijania krążków menniczych. Tymczasem krążki takie były nie wybijane, ale odlewane z form; wybijano same monety. Na s. 139 autorka twierdzi, że na szklane gemmy stać było jedynie zamożnych Rzymian, podczas gdy w rzeczywistości był to towar tani, produkowany (przynajmniej w pewnym okresie) masowo, a więc szeroko dostępny. Na s. 151 czytamy o pracownikach Instytutu Prahistorii UAM. Myślę, że przydałoby się dodać, że od 2019 instytut taki nie istnieje, a zastąpiony został Wydziałem Archeologii UAM. Oprócz takich wpadek merytorycznych, książce zabrakło też dogłębnej korekty. Na s. 136 możemy przeczytać, że okres wpływów rzymskich rozpoczął się wraz z podbijaniem Rzymu terenów Barbaricum, na s. 257, że umbo, to wypukły i mający najczęściej kolisty kształt element tarczy z żelaza (co sugeruje, że to tarcza, a nie umbo było z żelaza), a na s. 311 pojawia się helicobacter pylori, podczas gdy zgodnie ze standardami zapisu powinno być Helicobacter. Wszystkie te uchybienia (i może inne, których nie wychwyciłem) rzucają się nieco cieniem na ciekawej książce, nie negując jednak jej ogólnej wartości.

Choć niepozbawione błędów Grody, garnki i uczeni to bardzo dobre wprowadzenie w archeologię ziem polskich i fascynujących okryć na nich dokonanych. Będzie świetną lekturą dla każdego, kto interesuje się przeszłością, ale do tej pory poprzestawał raczej na publikacjach historycznych.

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format: , , , ,
Ocena merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Choć niepozbawione błędów, „Grody, garnki i uczeni” to bardzo dobre wprowadzenie w archeologię ziem polskich i fascynujących okryć na nich dokonanych. Będzie świetną lekturą dla każdego, kto interesuje się przeszłością, ale do tej pory poprzestawał raczej na publikacjach historycznych.

Autor

Z wykształcenia archeolog klasyczny. Z natury miłośnik nauki i literatury popularnonaukowej (szczególnie biologicznej i fizycznej). Z potrzeby człowiek zainteresowany kwestiami edukacji oraz upowszechniania nauki. Współautor raportu "Dydaktyka cyfrowa epoki smartfona. Analiza cyfrowych aspektów dydaktyki gimnazjum i szkoły średniej"
Google+