|

Szóste wymieranie. Historia nienaturalna

Baner z okładką książki Szóste wymieranie. Historia nienaturalna

Autorka: Elizabeth Kolbert

  • Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski, Tatiana Grzegorzewska
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Filtry
    Data wydania: 2016
    ISBN: 9788396440839
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: miękka
    Format: 140 mm x 205 mm
    Liczba stron: 400
W historii naszego globu odnotowujemy pięć wielkich wyginięć gatunków, które spowodowały drastyczny spadek bioróżnorodności. Teraz, na naszych oczach trwa szóste wymieranie niezliczonych form życia, zarówno na lądzie jak i w wodzie. Naukowcy biją na alarm: to największa katastrofa od czasu uderzenia w Ziemię asteroidy, co spowodowało wyginięcie dinozaurów. Tym razem jednak przyczyna jest o wiele bardziej prozaiczna, a zarazem o wiele bardziej groźna – człowiek. Jak pisze autorka: „Żadne stworzenie nigdy wcześniej nie zmieniło życia na naszej planecie w aż tak dużym stopniu, choć dochodziło do innych, porównywalnych kataklizmów”.

Era antropocenu powoduje nieodwracalne, zagrażające również naszemu istnieniu zmiany klimatyczne, a jednocześnie tylko człowiek może powstrzymać nieracjonalną gospodarkę zasobami naturalnymi i dewastację środowiska. Elizabeth Kolbert z erudycją opisuje wymarłe na przestrzeni tysiącleci gatunki i rozmawia z naukowcami, którzy za wszelką cenę starają się ratować gatunki istot na krawędzi wymarcia.z opisu wydawcy

Jest to (powiem brzydko) zaskakująco dobra książka o geologii. Pozwoliłem sobie na taką z pozoru dziwną uwagę, bo często popularyzatorskie prace o katastrofach naturalnych niosą w sobie nieznośny powiew moralizatorstwa. Autorka Szóstego wymierania skupia się natomiast przede wszystkim na przedstawieniu historii paradygmatów badawczych nauk o Ziemi, a także historii samej planety. W centrum jej zainteresowania postawione są momenty zwrotne, często nazywane katastrofami i związane z przemodelowaniem globalnej bioty. Nie da się oczywiście nie zauważyć, że przynajmniej w kategoriach czasu geologicznego były to zjawiska bardzo szybkie, nagłe, krótkotrwałe.

Oprócz braku skłonności do ideologizowania, książka ma jeszcze inna zaletę. Jest nią bardzo rozbudowana bibliografia. Czytelnik odsyłany jest do niej już podczas lektury i znakomicie może poszerzyć swoje zainteresowania, doczytać czy skonfrontować przedstawiane przez Autorkę fakty z materiałami źródłowymi.

Dla polskiego czytelnika ciekawym wątkiem może być pojawiająca się co pewien czas postać prof. Zalasiewicza i gorąco dyskutowana dziś w nauce koncepcja antropocenu. Jak się dowiemy z rozdziału piątego nazywano ten „nasz” okres w historii Ziemi również katastrofikiem (M. Soulé), homogenocenem (M. Samways), mioksocenem (D. Pauly), czy antrocenem (A. Revkin).

Można pozazdrościć, albo podziwiać upór i sposób pracy Autorki, która pisząc tę książkę odwiedzała nie tylko licznych naukowców, ale też podróżowała do miejsc przez nich badanych. Na pewno wielką wartością jest „zobaczenie na własne oczy”, a tak naprawdę doświadczenie całym sobą rzeczywistości czy spraw, o których się pisze, które się relacjonuje, a już na pewno – które się ocenia.

Do pewnych negatywów zaliczyłbym brak podpisów pod zdjęciami (aż do rozdziału IV). Oczywiście, tradycyjnie dla polskich wydawnictw tnących koszty mamy w książce literówki (np. s. 132), ale relatywnie nieliczne.

Sądzę, że lektura będzie ciekawa i z korzyścią.

 

Zobacz inne książki