Autorzy: Andrzej Gryżewski, Przemysław Pilarski
-
Wydawnictwo: Wydawnictwo Agora
Data wydania: 2018 & 2024
ISBN: 9788396440839 -
Wydanie: papierowe
Oprawa: brooszurowa ze skrzydełkami
Format: 135 mm x 210 mm
Liczba stron: 360 & 384
Penis nie jest obcym ciałem, dzikim zwierzęciem, czempionem, który musi wygrywać seksualne olimpiady, ani nieposłusznym sługą, którego trzeba przywoływać do porządku niebieskimi pigułkami. Jest częścią męskiego ciała, o którą trzeba umieć zadbać tak samo, jak o serce, wątrobę i mózg, a wtedy będziemy mogli długo go używać – nie tylko dla własnej przyjemności. Ale Sztuka obsługi penisa jest nie tylko opowieścią o męskich przyrodzeniach, jest również bezpruderyjnym i trafiającym w sedno problemów współczesnego mężczyzny przewodnikiem po „samczej” seksualności. Nie tylko pozwala rozwiązywać problemy z gatunku „dlaczego nie mogę, nawet jeśli bardzo chcę”, ale też uwolnić się od nierealnych oczekiwań i stereotypów na temat tego, co mężczyzna w łóżku powinien zaprezentować.Seksuolodzy alarmują: w dzisiejszym świecie seks stał się luksusem.
Panowie! Spieszmy się temu zaradzić.
Panie! Spieszcie się posiąść sztukę obsługi penisa… i całej reszty mężczyzny.z opisu wydawcy
Zgodzę się z twierdzeniem, że takie książki są bardzo potrzebne. Obie części mają charakter dialogu. Rozmawia autor poradników, literat, człowiek „kultury”, z seksuologiem, psychologiem, psychoterapeutą (CBT). Można zatem scharakteryzować te książki równie dobrze jako publiczną rozmowę pacjenta z terapeutą.
Z pewnością jest to rozmowa szczera. Nie ma jednak w książkach obsceny. Oba dialogi są bez tabu, ale bardzo kulturalne. Nie ma w nich uciekania od trudnych pytań. Jest mówienie o trudnych, intymnych sprawach wprost, bez niepotrzebnego woalu. Bez wątpienia trzeba to bardzo docenić.
Zgodnie z tytułem i skrzydełkowymi reklamami są to teksty przepełnione „radami z gabinetu”. Natomiast konieczne jest dodać, że jeśli ktoś ma problem/y, to lektura absolutnie nie zastąpi wizyty w gabinecie.
Dialog obu panów odbywa się głównie na gruncie psychologii. W tekstach są też poruszane wątki medycyny fizykalnej (np. urologii), ale nie stanowią one dużej części książek. To, co jest bardzo istotne, to zwrócenie uwagi na szereg bardzo ważnych kwestii dotyczących naszego myślenia o sobie samym, naszego myślenia o drugiej osobie i wynikającego z tego sposobu i umiejętności budowania relacji.
Z dwóch tomów osobiście poleciłbym pierwszy. To nie jest i nie powinna być wzbudzająca nerwowe śmiechy i wypieki na twarzy pornociekawostka „bo są tam takie pikantne szczegóły”. Znajdziemy tu oczywiście sporo fragmentów o ciele, a szczególnie (ale nie wyłącznie) o jednej jego części (tytuł jest spoilerem): czy może się złamać, jak zmienia się jej funkcjonowanie z wiekiem, jak w ogóle działa i dlaczego tak a nie inaczej, co jest prawidłowe i statystycznie normalne itd. Równie ważny, o ile nie ważniejszy, jest jednak w prowadzonej rozmowie temat budowania dobrych i zdrowych relacji z drugim człowiekiem. Oczywiście obejmuje to również, niezmiernie przecież ważną kwestię seksualności, ale z pewnością się do niej nie ogranicza. Dowiemy się zatem czego nie należy robić, bo rani, albo jest po prostu złe dla obu stron. Będzie o tym, jak nauczyć się rozmawiać ze sobą o intymności i dlaczego warto. Czemu pornografia jest ślepą uliczką itd. Bardzo mocno wybrzmiewa w tej części kwestia rozwoju i dojrzewania seksualności. Powiedziałbym, że ta książka jest dobrze wyważona.
Tom drugi stracił w moim przekonaniu balans pomiędzy promowaniem pewnych zachowań czy modeli relacji, a obiektywnym mówieniem o ludzkich relacjach seksualnych w ogóle. Być może to wrażenie wynika z faktu, że ten tekst jest poświęcony o wiele trudniejszym (cięższym) tematom (chemseks, uzależnienia, epatowanie zdjęciami, swinging, incele i frustracje, seksualność celibatariuszy). O ile tom pierwszy był bardziej o psychoterapii i psychologii, o tyle drugi jest raczej o seksualności i seksuologii.
Reasumując oba teksty są dobre. Polecam pierwszy, a drugi – „jak kto chce”.
