Owady od A do Z

Owady od A do Z

Autor:  Jules Howard

  • Tłumaczenie: Grażyna Winiarska
    Wydawnictwo: Kropka
    Data wydania: 2021
    ISBN: 978-83-66863-40-8
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Liczba stron: 168

Zajrzyj do świata sześcionożnych robali!

W książce Owady od a do z przedstawiono niemal 300 gatunków owadów, które szczegółowo opisał przyrodnik i autor książek popularnonaukowych Jules Howard, a namalowała biolożka ewolucyjna Miranda Zimmerman.

Znajdziesz tu zarówno urocze, piękne i majestatyczne, jak i najbardziej zabójcze i podstępne owady i zrozumiesz, jak ogromne mają znaczenie w świecie przyrody, także dla nas – ludzi. Dowiesz się także, co to właściwie są owady, a jakie inne „robale”, mimo że podobne, do nich nie należą.

Zostań młodym entomologiem!

od wydawcy

Czy byliście jednymi z tych dzieci, które oglądały przez lupę chrząszcze, śledziły ścieżki leśnych mrówek, chwytały motyle i hodowały pająki w słoiku? Nie wszystkie te zachowania są oczywiście godne pochwały, ale większość z nich świadczy o zainteresowaniu światem bezkręgowców, będących zwykle dla dzieci pierwszą, podwórkową wersją „Z kamerą wśród zwierząt”. Samo obserwowanie życia tych organizmów jest bardzo interesujące, ale jeśli obserwacji towarzyszy zdobywanie wiedzy formalnej, to pierwszy krok do kariery przyrodnika mamy już postawiony (tak, zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli ten tekst czyta jakiś przyrodnik/przyrodniczka, to sąsiedztwo słów „kariera” i „przyrodnik” właśnie wywołało u niego/niej istną salwę śmiechu). Czy taką właśnie wiedzę oferuje przewodnik Owady od A do Z?

Przyznaję, że pierwszą moją reakcją na przewodniki przyrodnicze będące tłumaczeniami zagranicznych bestsellerów jest krok w tył. Nie dlatego, że mam coś do autorów, którzy nie są naszymi krajanami („Polska dla Polaków, Ziemia dla ziemniaków” to nie moje klimaty). Chodzi mi konkretnie o książki, które w założeniu są przeznaczone do zabrania w teren. Bo tym właśnie w moim przekonaniu przewodniki powinny być. Jeśli więc wychodzę z dzieckiem na wędrówkę i zabieramy ze sobą przewodnik po roślinach łąkowych, to chciałabym, aby znalazły się w nim te kwiaty, które faktycznie spotkam na spacerze, a niekoniecznie endemity Ameryki Południowej. Podobnie, jeśli biorę przewodnik po ptakach, to niech to będą ptaki Europy, a nie Azji czy Australii. Zdarzyło już mi się recenzować dla „Mądrych Książek” fantastycznie ilustrowane i ciekawe przewodniki mające zachęcić do pójścia w teren, ale… w teren południowych Stanów Zjednoczonych. Taki stan rzeczy, zamiast nakręcić dziecko na eksplorowanie przyrody, tylko je zniechęci, ponieważ nie znajdzie ono w przewodniku odpowiedzi na pytania o najpowszechniejsze nawet gatunki, które spotka na spacerku w pobliskim parku. Co innego, jeśli młody czytelnik etap terenowy ma już za sobą lub jest na drodze do czegoś bardziej zaawansowanego. Wtedy faktycznie: atlas najciekawszych gatunków z całego świata sprawdzi się całkiem nieźle.

Jak się już pewnie domyślacie, gdy po raz pierwszy sięgałam po Owady od A do Z byłam niechętnie nastawiona – właśnie ze względu na to, że w książce mamy przekrój od Sasa do Lasa: znajdzie się tu zarówno osa pospolita (Vespula vulgaris) czy rybik cukrowy (Lepisma saccharina), jak i spotykany tylko w tropikalnych rejonach Ameryki Południowej komar niebieski (Sabethes cyaneus) czy – występujący w Korei i Japonii bogatek Chrysochroa fulgidissima. Innymi słowy – nie wezmę tej książki na podbój okolicznych lasów, bo jeśli moje dziecko zobaczy interesującego owada i zapyta, co to, ten przewodnik mu nie udzieli odpowiedzi.

Ale.

Przyznaję, że książka mnie uwiodła. Zarówno jej nazwa, jak i format są przewodnikowe: owady podzielone na grupy, każdy gatunek skrupulatnie zilustrowany i towarzyszy mu krótki opis: długość ciała, występowanie, dieta. Dlatego podtrzymuję swoje uwagi. Jednak zawarte w książce informacje, ciekawostki, a do tego jego kompaktowa, ale zarazem wyczerpująca forma naprawdę sprawiają, że książkę chce się czytać. Jest w niej trochę charakterystyk, które uważam za błędy (np. jest cały rozdział poświęcony gąsienicom, które pięknie zilustrowano, ale nie pokazano nawet miniatury ich dorosłej postaci, czyli motyla). Jednocześnie stanowi ona solidną porcję wiedzy. Uważam, że jest to właśnie wiedza atlasowa, ciekawostkowa. Nad książką tą unosi się jednak zapach pasji, prawdziwej fascynacji światem owadów, wręcz miłości do tej grupy organizmów. O każdym z nich napisano coś interesującego; nawet opis środowiska życia i behawioru jest porywający.

Lektura tej książki to prawdziwa przyjemność. I to zarówno gdy czyta się ją od początku do końca, jak i – gdy się ją niezobowiązująco kartkuje, niczym magazyn kupiony na drogę do pociągu. Nie sposób powstrzymać się od zatrzymywania wzroku na co ciekawszych ilustracjach i od przeczytania  opisów na ich temat. Uwzględniając te wszystkie – z mojej perspektywy – wady i zalety publikacji, powiedziałabym, że może ona znaleźć trzy zasadnicze zastosowania. Pierwsze: jeśli wasze dziecko owadów się boi lub jest im niechętne. Książka może okazać się fajnym wstępem do pokazania, że te bezkręgowce to przebogata grupa zwierząt, z których przynajmniej część powinna się dziecku spodobać. Drugie: jeśli mały czytelnik jest już zaznajomiony z rodzimą fauną i szuka jakichś dodatkowych bodźców (ten moment, gdy podczas rodzinnego spotkania uraczy wszystkich ciekawostką, że sierścień niedźwiedzi to rodzaj wszoła, który przenosi się z niedźwiedzicy na niedźwiedziątko zaraz po porodzie). No i wreszcie trzeci: jeśli wasze dziecko fascynuje się światem owadów, ale to wy nie możecie się do nich przekonać. Bo przecież te wszystkie szczękoczułki i nogogłaszczki – jakie to wszystko upiorne. W tym ostatnim przypadku zalecam rozpoczęcie wspólnej lektury razem z dzieckiem i przekonanie się, że owady to fascynujące zwierzęta, a do tego bardzo piękne (wszak piękno jest w oku patrzącego).

Kategorie wiekowe:
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Poziom edytorski
Atrakcyjność treści
OCENA
Lektura tej książki to prawdziwa przyjemność. I to zarówno gdy czyta się ją od początku do końca, jak i – gdy się ją niezobowiązująco kartkuje, niczym magazyn kupiony na drogę do pociągu. Nie sposób powstrzymać się od zatrzymywania wzroku na co ciekawszych ilustracjach i od przeczytania opisów na ich temat.

Autor

Z wykształcenia lekarka weterynarii i dziennikarka. Z zawodu i pasji - popularyzatorka nauk przyrodniczych oraz medycznych: w mowie (Centrum Nauki Experyment, Wolna Nauka) i piśmie ("Polityka", "Tygodnik Powszechny", "Magazyn WP"). Autorka książek popularnonaukowych ("Czy słonie dają klapsy?", "Laboratorium w szufladzie. Zoologia") i recenzentka tychże (Mądre Książki).
Google+