||

Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie

Baner z okładką książki Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie

Autor: Guy de la Bédoyère
Tłumaczenie: Magdalena Rychlik

  • Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
    Tłumaczenie: Magdalena Rychlik
    Data wydania: 28.10.2025
    ISBN: 9788383912912
  • Wydanie: ebook
    Format: 168 mm x 240 mm
    Liczba stron: 512
Szalejące tłumy, pożary, walące się domy, fetor Tybru – życie w antycznym Rzymie było intensywne, a nierzadko zwyczajnie niebezpieczne. Rzymianie relaksowali się i plotkowali w łaźniach, kradli cenną wodę z akweduktów, a także ucztowali i bawili się do utraty tchu. Od senatorów po niewolników – wszyscy tłoczyli się w teatrach i cyrkach, by oglądać walki gladiatorów, występy ulubionych śpiewaków, aktorów pantomimy i komików, wyścigi rydwanów. Bogatsi wieńczyli swoje życie okazałymi grobowcami. W świecie przesiąkniętym brutalnością i nierównością rozkwitało jednak piękno – w architekturze, poezji i sztuce.Od woni kadzideł w świątyniach i przypraw w ulicznych garkuchniach, po krzyki skazańców i liczne śmiertelne ofiary zamieszek wyborczych – książka Guy de la Bedoyere`a, oparta na bogatych źródłach historycznych i literackich, przenosi nas w samo serce tętniącego życiem Rzymu u szczytu jego potęgi z opisu wydawcy

Recenzowana książka opowiada o życiu codziennym w starożytnym Rzymie. Składa się ona z 15 rozdziałów: Miejski pejzaż, Mentalność Rzymian, Domus et familia, Seks i namiętność, Cursus honorum, Miasto strachu, Niewolnicy i niewolnice, Wyzwoleńcy i wyzwolenice, Uczty na mieście i domowe biesiady, Medycy i choroby, Osłabieni przez łaźnie, Widowiska, Zwierzęta rzymskie, Boginie świątynie i przepowiednie oraz z Rzymu do wieczności. Jak sam spis treści podpowiada, książka dotyczy szeroko rozumianego życia codziennego Rzymian, od ich narodzin po śmierć. Temat jest o tyle ciekawy, że prac jemu poświęconych jest mniej niż prac dotyczących rzymskiej armii czy religii. Polski czytelnik może w tym zakresie sięgać po wiekową syntezę J. Corcopino, Życie codzienne w Rzymie w okresie rozkwitu cesarstwa (1960), P. M. Duval, Życie codzienne w Galii w okresie pokoju rzymskiego (1967), R. Etienne, Życie codzienne w Pompejach (1971).

Autorem książki jest Guy de la Bédoyère. To historyk, który ukończył prowincjonalny Collingwood College w Durham, oraz University of London. Pracuje jako dziennikarz i popularyzator, przez pewien czas był też nauczycielem. Prowadził on programy w Chanel 4 i BBC. Jest on autorem wielu popularnych prac z historii Rzymu, ze szczególnym uwzględnieniem rzymskiej Brytanii: The Finds of Roman Britain (1988); The Buildings of Roman Britain (1991), A Companion to Roman Britain (1999); Eagles over Britannia: The Roman Army in Britain (2001), Roman Towns in Britain (2003); Architecture in Roman Britain, Shire Archaeology (2002); Roman Britain: A New History (2006); Cities of Roman Italy (2010); Real Lives of Roman Britain (2015); Praetorian: The Rise and Fall of Rome’s Imperial Bodyguard (2017); Domina: The Women who Made Imperial Rome (2018); Gladius: Living, Fighting and Dying in the Roman Army (2020); Pharaohs of the Sun: How Egypt’s Despots and Dreamers Drove the Rise and Fall of Tutankhamun’s Dynasty (2022) oraz właśnie przetłumaczona na język polski Populus: Living and Dying in Ancient Rome (2024). Do tej pory na język polski przetłumaczono jeszcze jedną jego pracę poświęconą pretorianom.

Szczerze mówiąc, po lekturze pracy o pretorianach miałem raczej mieszane uczucia dotyczące te książki. Okazały się one jednak bezpodstawne. Czyta się ją przyjemnie, bez dłużyzn. Zawiera ona wiele anegdot, które są albo zabawne, albo przejmujące. Co ważne, autor nie odsyła do opracowań, ale do źródeł, więc dociekliwy czytelnik jest w stanie łatwo sprawdzić podstawę, na której opiera się dany osąd. Możemy zatem sprawdzać autora, kiedy wspomina o nagrobkach psów czy tragedii, jaką była śmierć nieletnich bliźniąt. Dowiadujemy się, co podobało się Frontonowi w swoim małym wnuku, albo za co wdzięczny był ojcu Horacy, jakie skandale towarzyszyły kwestii spadków, czy w jaki sposób pewna wdowa zwróciła na siebie uwagę Sulli. Opowiadając o religii, autor przypomina czytelnikom anegdotę o Decjuszu Mundusie, który dzięki pomocy kapłanów Iseum skłonił do obcowania fizycznego Paulinę. Guy de la Bédoyère stopniowo odkrywa przed czytelnikiem kolejne elementy życia codziennego Rzymian: zaczynając od tego, jak wyglądały ich toalety, kończąc na tym, jakie mieli ideały. Czytelnik z zaciekawieniem przegląda się w rzymskim zwierciadle, dostrzegając różnice i podobieństwa między nimi a nami.

Oczywiście nie obyło się bez mniejszych wpadek. W rozdziale dotyczącym śmierci można by wnikliwiej zająć się danymi dotyczącymi długości życia. Jako ciekawostkę można byłoby podać dane dotyczące wieku Rzymian, przytaczane przez Flegona. Innym przykładem jest fragment, w którym autor przytacza inskrypcję upamiętniającą suczkę o imieniu Margherita; w tym jednak miejscu warto pamiętać o różnych interpretacjach tego utworu — część badaczy widzi w nim bowiem nie żal za stratą pieska, ale formę żartu. Część książki poświęcona rozważaniom o sposobach zawierania małżeństw w Rzymie jest również nieco słabsza. Czasami wnioski, jakie prezentuje autor, bazują na jednym źródle, które nie musi być obiektywne, a subiektywne spojrzenie danego autora może nie być reprezentatywne dla ogółu. Te i inne wpadki są jednak drobne, czasami są jedną z kilku interpretacji lektury i nie stanowią wady książki, która przeznaczona jest dla szerokiego grona czytelników. Lektura ma odbiorcę przede wszystkim bawić i wprowadzać w rzymski świat, a nie zmuszać do dogłębnego analizowania źródeł. W tej roli recenzowana praca doskonale się sprawdza. Jest ona dosyć powierzchowna, ale stanowi dobry wstęp do zainteresowania się historią Rzymu.

W tym miejscu trzeba wspomnieć o jeszcze jednym zastrzeżeniu, które jednak dotyczy wszystkich tego typu prac. Wytwórcami źródeł najczęściej były osoby zamożne, które stać było na wykształcenie, a więc widzimy ich przeszłość przez filtr ich uprzedzeń i klasowych interesów. Tego jednak nie da się uniknąć.

Podsumowując, książkę warto przeczytać, choć temat potraktowany jest dosyć pobieżnie i wiele elementów można by napisać dużo lepiej. Praca jednak napisana jest wprawnie i widać, że wyszła spod pióra osoby, która zajmuje się od lat popularyzacją historii.

 

Zobacz inne książki