Starożytne kościoły wschodnie. Historia i literatura

Starożytne kościoły wschodnie. Historia i literatura

Autor: Paolo Siniscalco

Liczba stron: 296
Wymiary: 168×240
Oprawa: twarda

Ponad dwa tysiące lat od swojego pojawienia się, przekaz chrześcijański przemierzył długą i trudną drogę, docierając na wszystkie kontynenty. Powrót do jego korzeni oraz prześledzenie początkowych faz jego rozwoju stanowi zawsze fascynującą podróż, zwłaszcza gdy – jak w przypadku niniejszej publikacji – przyjmuje się niecodzienny i rzadko brany pod uwagę punkt widzenia i spogląda się na temat z perspektywy chrystianizacji krajów znajdujących się poza granicami Imperium rzymskiego. Pierwsze tysiąclecie historii chrześcijaństwa było świadkiem narodzin i umacniania się wielkiego bogactwa odmian Kościołów wschodnich, z których wiele istnieje do dzisiaj. Każdy z tych Kościołów przyczynił się do rozprzestrzeniania się Ewangelii, stając się bytem o naturze religijnej, duchowej i doktrynalnej, ale także społecznej, obywatelskiej, politycznej i kulturalnej. Skoro właściwa chrześcijaństwu uniwersalna perspektywa rodzi się z sumy perspektyw lokalnych, to uwaga niniejszego studium – które powstało przy współpracy jednych z najwybitniejszych włoskich i zagranicznych ekspertów – skupia się na historii i literaturze Kościołów wschodnich w wąskim rozumieniu tego terminu (Kościołów koptyjskiego, etiopskiego, syryjskiego, asyryjskiego, indyjskiego, ormiańskiego, gruzińskiego), ale także na innych, często pomijanych aspektach dotyczących judejskiego kontekstu korzeni chrześcijańskich, pierwszej literatury chrześcijańskiej, gnostycyzmu i manicheizmu, dzięki czemu uzyskujemy niezwykle precyzyjny i oryginalny obraz pierwszych wieków chrześcijaństwa.

z opisu wydawcy

Książka Starożytne kościoły wschodnie należy do typowych książek „w rozkroku”. Nie jest to jeszcze książka naukowa, monografia, a już nie jest książka popularnonaukowa. Jest to w gruncie rzeczy historia polityczna kościołów chrześcijańskich (rozumianych głównie jako instytucje), na tle historii politycznej basenu Morza Śródziemnego oraz Bliskiego Wschodu i południowej części Dalekiego Wschodu, z elementami historii literatury i szczyptą teologii. Pomimo że całość jest nie za bardzo pogłębiona, to uwag na temat teologii nieprzygotowany czytelnik może nie zrozumieć. Autor (i jego współpracownicy) nie tłumaczą na przykład istoty pierwszych sporów soborowych, ograniczając się do nazwania rodzących się wtedy (i zwalczających nawzajem) poglądów i późniejszych dogmatów. Ta trudność towarzyszy czytelnikowi przez cały tekst. Autorzy posługują się szeregiem ważnych dla tekstu, a trudnych pojęć, których uprzednio nie wyjaśniają. Tkwi tu założenie, że czytelnik posiada już podstawową, choć jednocześnie bardzo obszerną wiedzę na przykład na temat istoty sporów teologicznych pierwszych wieków chrześcijaństwa (i to zarówno od strony teologicznej, jak i politycznej). To właśnie jest przyczyną owego zawieszenia omawianej książki gdzieś pomiędzy słabą monografią, a zbyt trudną próbą popularyzacji.

Książki nie czyta się z zapartym tchem. Jest ona raczej monotonna, bez polotu, ciężka (przeładowana biogramami), a miejscami nawet nudna (co szczególnie czuć w ostatnim rozdziale). Oczywiście pod względem faktograficznym nie można jej wiele zarzucić (np. niespójność dat na s. 181, to raczej wyjątki) – jest bardzo rzetelna, co zapewne jest zasługą Autora, ale także konsultanta naukowego. Jednak najciekawsze rozdziały (na przykład ten o języku koptyjskim) są akurat autorstwa współpracowników Siniscalco… Ostatecznie postrzegam tę pracę jako słabą popularyzację. Szczęśliwie natomiast każdemu rozdziałowi towarzyszy wielostopniowa bibliografia, gdzie można znaleźć dla siebie ciekawe, dalsze lektury.

Jedność uznaje i przejmuje różnorodność, a różnorodność wzbogaca się i korzysta z jedności (s. 239). Bardzo dużą wartością książki Siniscalco, co koniecznie należy tu podkreślić, jest uświadomienie czytelnikowi (zob. np. s. 212) jak niezmiernie powierzchowne, wtórne i w gruncie rzeczy nieistotne były praprzyczyny różnic i tzw. podziałów pomiędzy grupami pierwszych chrześcijan. Jak często nasze drogi rozchodziły się przez pychę, pożądanie władzy, politykę, przypadek, niechęć, nienawiść, czy także knowania innych. Warto też oczywiście być świadomym różnic kulturowych i językowych, a co za tym idzie odmienności w sposobie formułowania myśli, semantyce, czy w ogóle braku teologicznego aparatu pojęciowego. Wszystko to i wiele więcej stawało niejednokrotnie na przeszkodzie, aby dobrze się wzajemnie zrozumieć, szanować i „być jedno”. Może choćby dlatego jest powód, aby po omawianą pracę jednak sięgnąć?

Niestety, zgodnie ze swoją polityką, wydawnictwo Petrus nie szanuje czytelnika i nie zatrudnia kompetentnych korektorów. Błędy literowe, interpunkcyjne, a nawet gramatyczne mnożą się na kartach książki do woli: 172, 177, 187, 195, 205, 224, 227, 243, 274, 286…

Kategorie wiekowe: ,
Wydawnictwo:
Format:
Wartość merytoryczna
Atrakcyjność treści
Poziom edytorski
OCENA
Książka „Starożytne kościoły wschodnie” należy do typowych książek „w rozkroku”. Nie jest to jeszcze książka naukowa, monografia, a już nie jest książka popularnonaukowa. Jest to w gruncie rzeczy historia polityczna kościołów chrześcijańskich (rozumianych głównie jako instytucje), na tle historii politycznej basenu Morza Śródziemnego oraz Bliskiego Wschodu i południowej części Dalekiego Wschodu, z elementami historii literatury i szczyptą teologii.

Autor

archeolog latynoamerykanista, geolog, alpinista
Google+