|

Polska. Ocalone fotografie 1839-1939

Baner z okładką książki Polska. Ocalone fotografie 1839-1939

Autorzy: Robert Tocha, Luba Ristujczina

  • Wydawnictwo: Wydawnictwo SBM
    Data wydania: 2025
    ISBN: 978-83-8348-579-9
  • Wydanie: papierowe
    Oprawa: twarda
    Format: 243 x 300 mm
    Liczba stron: 448

Ten wyjątkowy album to podróż przez sto lat historii Polski – zapisanych w ponad 600 unikatowych fotografiach. To opowieść o ludziach – znanych i bezimiennych, o miejscach – często już nieistniejących, i o chwilach, które minęły, lecz dzięki fotografii zostały ocalone.

Od pierwszych dagerotypów po dojrzałą fotografię krajoznawczą, od dokumentacji powstań i rewolucji moralnej po portrety i sceny codziennego życia – prezentowane zdjęcia ukazują Polskę, jakiej już nie ma, ale która wciąż żyje w naszej zbiorowej pamięci. Prace pionierów takich jak Karol Beyer, Ignacy Krieger, Henryk Poddębski czy Walery Rzewuski tworzą fascynujący obraz przeszłości – pełen emocji, detali i ulotnego piękna.

To nie tylko zbiór zdjęć, ale świadectwo epoki, źródło historyczne i hołd dla tych, którzy – z pasją i odwagą – zatrzymali czas. Dzięki pracy dawnych fotografów możemy zobaczyć, jak wyglądało życie przed laty – zwyczajne, a dla nas niezwykłe.

z opisu wydawcy

Wydawnictwo SBM publikując ten album podarowała czytelnikom coś więcej niż tylko zbiór fotografii. Spodziewałem się kolorowego woluminu pełnego zdjęć, reprodukcji pocztówek, trochę sentymentu, nieco zaskoczenia i zachwytów. Polska. Ocalone fotografie 1839-1939 – to jeden z tych przypadków, w których stare powiedzenie „nie oceniaj książki po okładce” ma znaczenie pozytywne, a nie negatywne. Książka daje więcej, niż obiecuje.

Czego czytelnik może się spodziewać, biorąc album do ręki i patrząc na obwolutę? Dowie się, że czeka go zbiór fotografii z przestrzeni stu lat, przełomu XIX i XX wieku, że znajdzie w książce wiele zdjęć, od reprodukcji pierwszej fotografii wykonanej w Polsce, aż po zdjęcia z ostatnich dni międzywojnia. Może się również spodziewać pięknie wykonanej książki. Czego czytelnik się jednak nie spodziewa (a być może spodziewa, ale nie jest to aż tak oczywiste); książka ta to coś więcej niż album fotograficzny. Fotografie stanowią z jednej strony grunt pod opowieść, ale ponadto są pretekstem do stworzenia o wiele bardziej całościowej kroniki życia na ziemiach polskich pod zaborami, następnie podczas przetaczającej się przez nie Wielkiej Wojny i w końcu w Polsce niepodległej. Jest to kronika miejsc i społeczeństwa, jak też wielkich przemian.

Jak wspomniałem, fotografie są bazą, ale i pretekstem do opowiedzenia historii. Autorzy, Luba Ristujczina i Robert Toch, opowiadają o stu latach historii Polski i Polaków, podzieliwszy książkę na rozdziały tematyczne:

  • Miasto i ludzie,
  • Wieś i ludzie,
  • Życie publiczne,
  • Sąsiedzi,
  • Życie codzienne i rozrywka.

Każdy rozdział niesie ze sobą narrację wyjaśniającą poszczególne aspekty rzeczywistości. Centrum zainteresowania książki nie jest bynajmniej tzw. „wielka polityka”, Warszawa i Kraków, kultura wysoka. Są one oczywiście obecne, bo jako takie są konieczne, ale nie stanowią większości. Narracja jest o wiele bardziej wszechstronna: autorzy tyle samo miejsca poświęcają wsi, kulturze ludowej, rozrywce.

Jest to książka wszechstronna, bogata w treść oraz fotografie. Trudno mi orzec, co pełni tu ważniejszą rolę – fotografie czy treść; ilustracja czy kontekst. Mimo tytułu sugerującego przewagę zdjęć nad trekstem pisanym, to chyba nie do końca tak jest. W centrum uwagi są tu zarówno miejsca, jak i ludzie; zarówno wydarzenia historyczne w skali państwa, jak i zwykła codzienność; zarówno ojczyzna, jak i „małe ojczyzny”. I to jest siła tej książki – jest nie tylko pięknie wydana, ale prowadzi również niesamowicie wciągającą narrację towarzyszącą prezentowanym fotografiom.

 

Zobacz inne książki