Autor: Juan Luis Arsuaga
-
Tytuł oryginału: Nuestro cuerpo. Siete millones de annos de evolucion
Tłumaczenie: Ewa Ratajczyk
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025
ISBN: 9788324069019
-
Wydanie: papierowe, e-book
Oprawa: twarda
Format: 163×235 mm
Liczba stron: 624
z opisu wydawcy
Juan Luis Arsuaga posiada tytuł doktora nauk biologicznych i jest profesorem paleontologii na Uniwersytecie Complutense w Madrycie. Jest też najważniejszym popularyzatorem nauki w Hiszpanii. Współdyrektor zespołu badawczego Atapuerca, został uhonorowany Nagrodą Księżniczki Asturii, a także wieloma innymi odznaczeniami. Jest dyrektorem naukowym Muzeum Ewolucji Człowieka w Burgos i członkiem Akademii Nauk Stanów Zjednoczonych.
Arsuaga nie traktuje swojej książki jako podręcznika anatomii. Zamiast szkiców, modeli i zdjęć anatomicznych pojawiają się tutaj w większym stopniu reprodukcje dzieł sztuki – rzeźb, obrazów. Oczywiście szkice anatomiczne z podręcznika anatomii też się znajdą, ale nie stanowią one bazy ani sensu książki, są one raczej uzupełnieniem. Najważniejsza jest tutaj opowieść. Ta książka przypomina mi o wiele bardziej esej albo pogadankę dla młodzieży niż książkę naukową: to jak słuchanie pasjonata, który pieje z zachwytu nad tym, co go naprawdę interesuje i pasjonuje. I choć biologia jest jego specjalizacją, to potrafi przeplatywać ze sobą wątki z różnych dziedzin wiedzy: biologii, filozofii, sztuki, historii. A wszystko to robi bardzo sprawnie i płynnie. Narracja nie sprawia wrażenia sztuczności i robienia czegokolwiek na siłę.
Istnieje niezliczona ilość podręczników anatomii z mnóstwem ilustracji, ale Arsuaga zadaje genialne w swojej prostocie pytanie – po co nam one, skoro mamy własne ciało? Możemy użyć naszych zmysłów, aby poznać ciała, a jeszcze lepiej – poczuć je. Autor zachęca, aby nie tylko dotykać, ale też na przykład uderzyć łokciem, wprawić stawy w ruch – w każdą stronę, w którą to możliwe, spróbować sięgnąć dłonią pleców jak najgłębiej się da. Nawet mimo tego małego bólu nadmiarowego rozciągania mięśni i stawów. Problem polega na tym, że musimy na nowo odkryć nasze doznania. Przez większość czasu nie wiemy, że mamy ciało. Nie marzniemy, bo nosimy płaszcze, nie jest nam gorąco, bo mamy klimatyzację. Idziemy na plażę i zabieramy ze sobą leżak. Najistotniejszą rzeczą jest poczucie i doświadczenie ciała i to jest powód i cel tej książki.

Arsuaga zamiast zdjęć i przezroczy proponuje swoim odbiorcom doświadczenie – już od samego początku postuluje, że każdy powinien poznawać własne ciało dotykiem. To tak bardzo inne, niż przyglądanie się ilustracjom w podręcznikach biologii. A w swojej istocie dosyć oczywiste. Bo nasze ciało jest nasze, więc dlaczego zamiast poznawać je samodzielnie, zadowalamy się patrzeniem na wykresy? Proponuje podróż od dołu do góry, „od stóp do głów” – każdy kolejny rozdział to przesunięcie się nieco wyżej na mapie ciała. Na tym etapie mały kamyczek do ogródka Wydawnictwa Znak; polski tytuł książki brzmi: „Ciało. Arcydzieło siedmiu milionów lat ewolucji”, podczas gdy w oryginale jest „Nuestro cuerpo. Siete millones de annos de evolucion”, więc w polskim przekładzie tytuł nieco traci na – jak się wydaje – zamyśle i intencji autora, a idzie bardziej w stronę pewnego ogółu. Autorowi chodziło o to, że to jest NASZE ciało, że musimy wrócić do jego rozumienia przez autorefleksję i samopoznanie. Po usunięciu przyimka „nasze”, tytuł przesunął się semantycznie w kierunku pojęcia ciała jako takiego. Uważam, że polski wydawca mógł pozostawić dosłowne tłumaczenie tytułu, byłoby bardziej wierne intencji autora. Ale być może to mało istotny detal…
Jak wspomniałem wcześniej, czytelnik znajdzie w książce ilustracje będące w większości reprodukcjami dzieł sztuki. W jakiś sposób uświadamia nam to, że ciało ludzkie od zawsze było w centrum uwagi zarówno nauki, jak i sztuki, że było przedmiotem pogłębionych refleksji. I że nie musi być traktowane bezosobowo. I w tym miejscu muszę też wyrazić moje uznanie dla wydawnictwa Znak, ponieważ książka ta jest po prostu piękna. To jedna z najpiękniej wydanych pozycji, jakie widziałem w ostatnim czasie.
